Early years: children's playground
Hej ludziki!!!
Jejj!!! Już czwartek, ale ja i tak do środy leżałam w łóżku, bo dopadła mnie choroba. I nie wiem czy zauważyliście, ale między postami nie ma długiej przerwy!!! Yay! Ciesze się bo denerwowało mnie to, że tak rzadko je dodawałam. Na szczęście po sprawdzianie posty będą regularnie.
W ten weekend pojechałam z rodzicami do moich znajomych z pomorza Kapciów(taka głupia ksywa). Postanowiłam z Wojtkiem pójść na plac zabaw. Fajnie jest jeszcze czasem cofnąć się do dziecięcych lat:) Zrobiliśmy sobie parę zdjęć, choć strasznie wiało i ciężko było zrobić je ładne.
W ten sam dzień u Kapciów była planowana impreza, więc razem z mamą poszłyśmy do fryzjera. Ja miałam jakoś wprasowaną kolastyne we włosy i zrobione jakimś olejkiem i muszę przyznać, ż e moje włosy nigdy nie były tak głodki jak wtedy, a do tego były proste więc kolejny plus. ;))))


Hahahaha!!!
Nie śmiać się!!!!!!
To na tyle w tym poście paaaaaa!!!!!







Fajne zdjęcia :D.
OdpowiedzUsuńhttp://magdasara.blogspot.com/